BLOG

Byliśmy na Influencers Live Wrocław i nie przyszliśmy z pustymi rękami

W miniony weekend Wrocław zamienił się w jedno z największych spotkań polskiej społeczności twórców treści. Influencers Live Wrocław to konferencja, która od lat przyciąga setki influencerów, twórców i pasjonatów contentu z całej Polski. W tym roku nasza marka Sushi4You dołączyła do grona partnerów wydarzenia i zadbaliśmy o to, żeby nasza obecność była czymś więcej.

Ścianka to za mało. Postanowiliśmy dać coś do zjedzenia.

Nasze produkty trafiły w ręce uczestników jeszcze przed tym, zanim ktokolwiek zdążył otworzyć panel dyskusyjny. Bo najlepszy marketing to taki, który można posmakować.

Uczestnicy mieli okazję spróbować zestawów Sushi4You na żywo, bez restauracyjnego ceremoniału, za to z pełną świeżością, do której przyzwyczailiśmy już tysięcy klientów w Biedronce, Żabce, Dino i dziesiątkach innych sieci w Polsce i Europie.

Warsztaty „Zjedz Oczami” – Sushi inaczej

Prawdziwą atrakcją były jednak warsztaty prowadzone przez Asię Wojciechowską z naszego zespołu. W ciągu 60 minut uczestnicy odkryli, że sushi to nie tylko smak, to estetyka, rytm i filozofia.

Program warsztatów obejmował:

  • zasady japońskiego food stylingu i komponowania talerza – praktyczne ćwiczenie z układaniem zestawów, doborem rekwizytów i oświetlenia
  • savoir-vivre Sushi: czym naprawdę jest imbir przy sushi, jak trzymać pałeczki i dlaczego nie należy mieszać wasabi z sosem sojowym (a przynajmniej nie w Japonii)
  • wspólną degustację i sesję pytań

Warsztaty spotkały się z dużym zainteresowaniem. Dla wielu uczestników, czyli osób, które na co dzień tworzą treści o jedzeniu, to było pierwsze zetknięcie z japońską estetyką podania w tak praktycznej formie.

Influencer marketing w Sushi4You – nie od dziś i nie od przypadku

Zanim opowiemy o tym, co wydarzyło się we Wrocławiu, warto cofnąć się o krok i powiedzieć wprost: współpraca z twórcami treści jest wpisana w naszą strategię marketingową od wielu lat. I nie jest to strategia zbudowana na jednorazowych lokacjach produktu czy masowym rozsyłaniu paczek do przypadkowych kont.

Nasz model jest inny.

Wybieramy twórców, którzy naprawdę interesują się jedzeniem, kulturą japońską albo stylem życia, w którym sushi zajmuje naturalne miejsce. Nie szukamy zasięgu dla zasięgu. Szukamy autentyczności i kogoś, kto zje nasz produkt, polubi go i powie o tym w sposób, który brzmi jak rozmowa z przyjacielem, nie jak spot reklamowy.

Przez lata współpracowaliśmy z twórcami z różnych nisz: od kulinarnych po parentingowe, od lifestylowych po sportowe. Każda z tych współprac uczyła nas czegoś innego o tym, jak Polacy postrzegają sushi i co ich przyciąga, co ich powstrzymuje, jakie pytania zadają po raz pierwszy, a jakie po raz dziesiąty.

To wiedza, której nie da się kupić w żadnym raporcie rynkowym.

Co nam daje współpraca z influencerami: konkretnie

Odpowiedź mogłaby być prosta: zasięg. Ale to byłaby odpowiedź niepełna. Bo dla nas współpraca z twórcami to kilka rzeczy naraz.

  • Po pierwsze – wiarygodność w miejscach, gdzie reklama nie dociera.

Polacy są coraz bardziej wyczuleni na przekaz reklamowy. Omijają banery, przewijają spoty, ignorują reklamy displayowe. Ale zatrzymują się przy filmiku znajomej twarzy, która mówi: „spróbowałam tego sushi z Biedronki i szczerze, nie spodziewałam się, że będzie tak dobre.” To zdanie robi więcej niż niejeden budżet mediowy.

Twórcy treści mają coś, czego my, jako marka, nie możemy sobie po prostu kupić: zaufanie swojej społeczności. I kiedy to zaufanie jest przekazywane w kontekście naszego produktu, dzieje się magia, którą w marketingu trudno przecenić.

  • Po drugie – docieramy do konsumentów, którzy jeszcze nie wiedzą, że polubią Sushi.

Jednym z naszych długofalowych celów jest poszerzanie kategorii, nie tylko sprzedawanie Sushi tym, którzy już je jedzą, ale przekonywanie tych, którzy się wahają. Twórcy z nisz niekulinarnych, takich jak parentingowych, sportowych, podróżniczych, docierają właśnie do takich osób. Ktoś, kto obserwuje kanał o rodzinnych wyjazdach, nie szuka aktywnie przepisów na Sushi. Ale kiedy widzi, że influencer, któremu ufa, bierze zestaw z Biedronki czy innej sieci na piknik z dziećmi to bariera wejścia do kategorii nagle robi się niższa.

To efekt, którego nie osiągniemy żadną reklamą w punkcie sprzedaży.

  • Po trzecie – feedback, który napędza innowacje.

Każda współpraca to też kopalnia informacji zwrotnej. Komentarze pod postami partnerów, reakcje w relacjach, pytania w skrzynkach: to wszystko realny głos konsumentów, który trafia do nas w czasie rzeczywistym. Słyszeliśmy o niechęci do nori i odpowiedzieliśmy papierem sojowym. Słyszeliśmy o potrzebie wygodniejszego jedzenia w ruchu i odpowiedzieliśmy tubą pop-up. Słuchanie twórców i ich społeczności to jeden z naszych mechanizmów wczesnego ostrzegania o tym, czego rynek będzie chciał za rok.

  • Po czwarte – treści, które żyją dłużej niż kampania.

Film na YouTube czy wpis na blogu twórcy nie znikają po zakończeniu kampanii. Zostają w sieci i dalej pracują, bo pojawiają się w wynikach wyszukiwania, są udostępniane, cytowane, linkowane. To inwestycja, która procentuje długo po tym, gdy inne formaty reklamowe już dawno wygasły.

Influencers Live Wrocław – co tam zrobiliśmy?

Wróćmy do minionego weekendu. Influencers Live Wrocław to nie jest konferencja, na której siedzisz i słuchasz prelekcji. To żywe, interaktywne wydarzenie, gdzie sieciowanie, jedzenie i tworzenie treści na bieżąco są wpisane w DNA programu. Idealne środowisko dla marki takiej jak nasza.

Nasza obecność miała trzy wymiary.

  • Ścianka i strefa brandingowa – miejsce, gdzie uczestnicy mogli zrobić zdjęcia z naszymi produktami, poznać markę i fizycznie dotknąć i zobaczyć naszą ofertę. Dla wielu z nich to był pierwszy kontakt z pełnym zakresem produktów Sushi4You, nie tylko z zestawem, który znają z lodówki osiedlowego sklepu.
  • Degustacja produktów – i tu zaczyna się prawdziwa magia. Sushi z lodówki, zjedzone na miejscu, w towarzystwie innych, w dobrej atmosferze, to zupełnie inne doświadczenie niż samotne rozpakowywanie tacki przy biurku. Uczestnicy próbowali, pytali, komentowali. Kilkanaście osób przyznało wprost, że nie spodziewało się takiej jakości po produktach z sieci dyskontowej. To jest właśnie moment, do którego dążymy, moment, gdy uprzedzenia znikają, a zostaje smak.
  • Warsztaty „Zjedz Oczami” – prowadzone pokazały kulisy naszej pracy, opowiedziały o kulturze japońskiej i zdradziły wiele o naszej firmie.

Dlaczego event marketing ma sens i co z niego wynosimy?

Mogłoby się wydawać, że w dobie mediów społecznościowych fizyczna obecność na wydarzeniach to przeżytek. Po co wynajmować strefę, pakować produkty, wysyłać zespół, skoro można uruchomić kampanię reklamową online za ułamek tego kosztu?

Ale właśnie tu tkwi błąd myślenia.

Konferencje dla twórców to przestrzenie, w których media społecznościowe stają się światem realnym. To miejsca, w których relacja marka–twórca przechodzi z transakcyjnej do osobistej. Twórca, który zje nasze sushi, porozmawia z naszym zespołem i wyjdzie z warsztatu z nową wiedzą i kilkoma kadrami do relacji, to inny partner niż ktoś, kto dostał paczkę kurierem i nagrał story bez żadnego kontekstu.

W Sushi4You wierzymy, że trwałe relacje z twórcami buduje się właśnie tak, twarzą w twarz, przez wspólne doświadczenia, przez dzielenie się wiedzą. Przez dawanie czegoś więcej niż produkt.

Influencers Live Wrocław to jedno z tych wydarzeń, gdzie wszystko to jest możliwe w ciągu jednego weekendu. To miejsce, gdzie w jednym budynku spotykają się setki takich osób. Byliśmy tam z produktem, z wiedzą i z otwartością na rozmowę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Klikając „Akceptuje cookies”, zgadzasz się na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych.